Wrzesień 18 2020 15:02:17
Nawigacja
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Nawigacja
Artykuły » Kadra XIX - O-R (alfabetycznie) » Kadra XIX - Rząsa Adam
Kadra XIX - Rząsa Adam

Kadra XIX

Krąg Wodzów

hm. Adam Rząsa HR

Adam Rząsa

 

Chytry Lis”

 

Adam Rząsa (1921–2003), uczestnik kampanii wrześniowej i konspiracji, harcmistrz.

Urodził się 18 XII 1921 w Staroniwie k. Rzeszowa w rodzinie Józefa i Marii z d. Konkol. Miał trzech braci, w tym najstarszego przyrodniego Leopolda (1918–1949, ps. „Jesiotr”, „Augustyn”, „Wacław”, prawnika, żołnierza ZWZ-AK, działacza WiN, skazanego na karę śmierci i rozstrzelanego).

W kwietniu 1933 r. wstąpił do harcerstwa, z którym związał się na całe życie. Należał do VII i I Rzeszowskich Drużyn Harcerzy. W lipcu 1935 r. wziął udział w Jubileuszowym Zlocie 25-lecia Harcerstwa Polskiego w Spale, a w kolejnych latach w obozach harcerskich: wędrownym Gdynia–Hel (1936), w Czarnej (1937), Worochcie (1938), Poroninie i wędrownym w Pieniny (1939). W roku 1939 zdobył stopień ćwika.

W sierpniu 1939 r. brał czynny udział w przygotowaniach i szkoleniu służb Pogotowia Harcerzy Hufca w Rzeszowie, a od 29 VIII 39 r. do czasu wkroczenia Niemców do Rzeszowa był członkiem służby OPL (punkt kontrolny OPL Rzeszów wieża zamku). Następnie został ewakuowany. W czasie okupacji uczestniczył w konspiracji w szeregach organizacji Biały Orzeł, a potem ZWZ-AK. Po wyzwoleniu Rzeszowa w 1944 r. został powołany do służby wojskowej, którą zakończył w 1947 r. w stopniu porucznika.

Od maja 1947 r. pełnił funkcję przybocznego w Komendzie Hufca Harcerzy Rzeszów, a od grudnia 1947 do września 1949 r. był hufcowym Hufca Harcerzy w Rzeszowie. W tym czasie poprowadził obozy: w 1948 r. wędrowny Zakopane–Jelenia Góra–Gdynia (1948), stały w Kasince Małej i wędrowny Pieniny–Tatry, zimą 1948/1949 zimowisko w Poroninie, a w 1949 r. obóz stały w Rzucewie i wędrowny w Beskid Śląski. W tym okresie zdobył stopnie Harcerza Orlego i Harcerza Rzeczypospolitej (1947).

W grudniu 1956 r. ponownie został hufcowym Hufca w Rzeszowie, organizując na nowo pracę harcerską w mieście. Funkcję hufcowego pełnił do grudnia 1958 r. W tym czasie zorganizował obozy hufca: stały w Zagórzu (1957), stały w Krajowicach i wędrowny Pieniny– Tatry (1958). Zdobył stopnie instruktorskie przewodnika (1957) i podharcmistrza (1958). Wziął także udział jako członek kadry i współorganizator obozów stałych w Nasicznem (1959) i Dwerniku (1960). Z przyczyn politycznych zaprzestał swojej działalności instruktorskiej, utrzymując od lat sześćdziesiątych kontakty z licznymi środowiskami harcerskimi w Polsce, zwłaszcza z Krakowem i uczestnicząc w ich obozach. Łącznie odbył ich 65.

Na obozie w Poroninie w 1939 roku został przyjęty przez hm. Antoniego Gromskiego „Samotnego Żubra” do Rodziny Puszczańskiej – „Żubrzej Gromady” działającej przy Komendzie Hufca Harcerzy w Rzeszowie. Po wojnie wraz z ponownym półlegalnym wprowadzeniem puszczaństwa do pracy harcerskiej, został Wodzem Instruktorskiego Kręgu Totemowo-Puszczańskiego „Czarnego Dębu”. Z wielkim zaangażowaniem jako „Chytry Lis” propagował w harcerstwie ideę puszczalstwa, którą twórczo rozszerzał współtworząc gromady w Rzeszowie (Gromada Lisów) i w Krakowie (Gromada Orłów). Propagował też puszczaństwo na terenie Gdyni, Gdańska oraz organizując ośrodki w Stalowej Woli, Poznaniu, Łańcucie i Jarosławiu.

Współorganizował Ruch „Płaskiego Węzła”, ZHP–1918 oraz uczestniczył w Ruchu Odrodzenia Harcerstwa i w ZHR. Mimo tego opowiadał się konsekwentnie za jednością organizacyjną harcerstwa. W roku 1984 otrzymał stopień harcmistrza.

Zmarł 10 sierpnia 2003 r. w Rzeszowie, został pochowany 13 VIII 2003 r. na cmentarzu w Rzeszowie na Staroniwie przy skrzyżowaniu al. Witosa i ul. Panoramicznej.

Został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Kampanii Wrześniowej, Medalem „Za Udział w Wojnie Obronnej 1939”, Krzyżem Armii Krajowej, Krzyżem Partyzanckim, Medalem Wojska (czterokrotnie), Orderem Męczeństwa i Zwycięstwa dla Represjonowanych, Krzyżem WiN, Złotym Krzyżem „Za Zasługi dla ZHP” oraz Krzyżem „Za Zasługi dla ZHP” z „Rozetą-Mieczami”, a także Honorowym Odznaczeniem Szczepów Lotniczych. Miał stopień wojskowy kapitana rezerwy. (odznaczenie)

W małżeństwie z Janiną z d. Pieniążek miał synów Krzysztofa i Wacława.

 

 


 

Chytry Kot [pseud.] [Kudasiewicz M.], Ś.p. hm. Adam Rząsa, „Dziewiętnastak” 2004, nr 1, s. 24-28; Ostasz G., Rząsa Leopold „Jesiotr”, „Augustyn”, „Wacław” (1918-1949), [w:] Małopolski Słownik Uczestników Działań Niepodległościowych 1939-1956, t. 4, Kraków 1999, s. 152-154; Rząsa A., Życiorys harcerski, „IJB. Biuletyn Harcerskiego Kręgu Morskiego im. gen. M. Zaruskiego przy Podkarpackiej KCh w Rzeszowie” 2005, nr 23, s. 41-44 [kserokopia rękopisu z 10 VIII 1984 r.]; Wojtycza K., Hufiec Kraków Kleparz-Łobzów w latach 1957–1972, Kraków 2007; klepsydra; informacje syna Krzysztofa.

 hm. Janusz Wojtycza

 

 

 


DZIEWIĘTNASTAK - zeszyt nr 1

Wspomnienie o Chytrym Lisie,
autorstwa hm. Marka Kudasiewicza HR

.

z1
ś.p.
hm. Adam Rząsa

To nie był formalnie "nasz" instruktor, chociaż przez wiele lat cieszył się naszymi sukcesami, ale był także z nami i w chwilach trudniejszych. Lubiany przez młodzież i instruktorów, bezpośredni i serdeczny, witał się z autentyczną radością wymieniając po staropolsku, "z dubeltówki" siarczyste pocałunki. Uczynny i uśmiechnięty, umiał rozjaśniać chwile trudne, nagle zanuconym fragmentem harcerskiej piosenki.
Doświadczony instruktor i uczestnik wojny obronnej w 1939 roku, potrafił być zawsze opiekuńczym "Tatą Nitką", jak go zwano - chociaż nikt z nas nie ośmielił się "tykać go" zrównaniem do swojego poziomu. Nie był "nasz" na wyłączność, bo był bratem skautowym wszystkich, każdej i każdego, który nosił harcerski mundur lub choćby lilijkę blisko swego serca. Jego, małą lilijkę z klapy cywilnej marynarki, oceniono kiedyś w protokole przesłuchania przez funkcjonariusza SB jako zarzut winy: "nosi w klapie odwróconą kotwiczkę"!
Urodzony dnia 18 grudnia 1921 roku w Staroniwie koło Rzeszowa do harcerstwa wstąpił poprzez 7 Rzeszowską DH z dniem l kwietnia 1933 roku. Potem członek l Rzeszowkiej DH - Przyrzeczenie Harcerskie złożył dnia 2 listopada 1937 roku , na ręce phm A. Gromskiego.
Zdobywał systematycznie kolejne stopnie harcerskie po odbyciu Solidnych prób, zdobywaniu sprawności i aktywnym uczestniczeniu w koloniach, obozach stałych i wędrownych - których odbył począwszy od lat trzydziestych do późnej starości aż 65. Wymieńmy dla pamięci daty tych "kamieni milowych" harcerskiej Służby, które były jednocześnie Jego konsekwentnym dążeniem do utrwalenia swego harcerskiego, radosnego losu jako życiowej postawy.
A więc: - młodzik zdobyty dnia 12 maja 1935 roku, - wywiadowca 21 sierpień 1937 r., - ćwik 29 lipca 1939 r. oraz HO i HR, których zatwierdzenie otrzymał rozkazem KHH L. 8 - 47. Stopniowo, zgodnie z założonymi wymaganiami instruktorskich prób osiągał także coraz wyższe stopnie instruktorskie, jak: - przewodnik w 1957 r., - podharcmistrz w r. 1958, - harcmistrz w 1984 roku.
W czasie II Wojny Światowej jej uczestnik, także potem działa w pracy konspiracyjnej. Należał w kolejnych latach swego "wojennego żywota" do Wojennego Pogotowia tajnego harcerstwa, organizacji: Biały Orzeł, SZP, ZWZ, AK - potem Wojsko Polskie. Miał także swe epizody w organizacjach: "Nie" i WIN. Po latach, w grudniu 1992 roku uzyskał oficjalne poświadczenie swej trudnej i żmudnej "wojennej drogi" stosownym poświadczeniem oficjalnych władz.
Wielokrotnie odznaczany 18 medalami, orderami i krzyżami nadawa­nymi przezwładze krajowe (Warszawa) jaki na emigracji (Londyn) uzyskał między innymi: czterokrotnie Medal Wojska Polskiego (Londyn), Krzyż Kampanii Wrześniowej (Londyn), Medal za udział w Wojnie Obronnej 1939 r. (Warszawa), Krzyż Partyzancki (Warszawa), Order Męczeństwa i Zwycięstwa dla Represjonowanych od 1939 do 1989 roku (Warszawa), Krzyż Armii Krajowej (Londyn), Krzyż WIN (Warszawa), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (Warszawa). Bogatą i szczytną Służbę doceniły też władze harcerskie. Główna Kwatera ZHP wyróżniła Druha Adama przyznaniem Złotego Krzyża za Zasługi z Mieczami. Nie licząc dyplomów, listów uznaniowych oraz nominacji - w tym ostatniej na stopień Kapitana WP.
Po wojnie pełnił funkcje: Komendanta Hufca Harcerzy w Rzeszowie (w okresie 23 grudzień 1947 r. - 15 wrzesień 1949 r.) oraz Komendanta Hufca Harcerskiego Rzeszów (od 28 grudnia 1956 r. - do l grudnia 1958 r.). Członek i przewodniczący różnych komisji.

W okresie bliższych nam lat udzielał się poza swym środowiskiem, współpracą ze szczepami na terenie Krakowa i Gdyni, współorganizując Ruch "Płaskiego Węzła", ZHP-1918 oraz udzielając się w Ruchu Odrodzenia Harcerstwa i w ZHR - na różnych funkcjach, zawsze społecznie i bezinteresownie. z1

Jego miłością, pasją i wyzwaniem był udział a potem aktywne kierowanie i rozpowszechnianie ruchu pusz­czańskiego. Wstępując do Rodziny Puszczańskiej - tzw. "Żubrzej Gromady" działającej przy KHH w Rzeszowie (przyjmowany przez harcmistrza Antoniego Gromskiego - Samotnego Żubra, na obozie wPoroninie w roku 1939), po odbyciu niezbędnych prób, zadań i sprawności puszczańskich otrzymał miano: Chytry Lis.
Po wojnie wraz z ponownym półlegalnym wprowadzaniem puszczaństwa do pracy drużyn, zostaje Wodzem Instruktorskiego Kręgu Totemowo-Puszczańskiego "Czarnego Dębu".
Twórczo rozszerza, idee puszczaństwa współtworząc gromady: w Rzeszowie (Gromada Lisów) oraz Krakowie (Gromada Orłów, którą prowadził druh hm Bogusław Molenda), sięgał z umiłowaną ideą i na inne tereny. Propagował puszczaństwo na terenie Gdyni, Gdańska oraz organizując ośrodki w Stalowej Woli i Poznaniu, Łańcucie i Jarosławiu.
Współpracując blisko i aktywnie ze środowiskiem naszych trzech Szczepów Lotniczych 19 KDHL, przyjął do Kręgu i nadał miana puszczańskie wielu naszym starszym a z czasem i ich młodszym współpracownikom

Nieprzejednany zwolennikjedności harcerstwa (mimo udziału w przeło­mowych wydarzeniach jego odnowy!) śmiało wygłaszał swoje poglądy i racje wychowawcze. Ostatnie moje dłuższe z nim spotkanie pamiętam z czasu Zlotu Jubileuszowego w Olsztynie koło Częstochowy, który towarzyszył Papieskim Dniom Spotkań z Młodzieżą. Potem były to już tylko listy lub przelotne kontakty przy okazji różnych harcerskich imprez. z1

Zajmując się ostatnio bardziej zagadnieniami historii harcerstwa (od czasu mojego przejścia do rezerwy instruktorów ZHR), otrzymywałem od niego sporo informacji, wyjaśnień, ale i refleksyjnych opinii o smutniejszych wątkach. W maju 2000 roku przesłał mi szczegółowe wyjaśnienia o aktualnej sytuacji puszczaństwa, z wyraźnym gorzkim komentarzem, ale i nurtującymi go sprawami nieporozumień z niektórymi instruktorami z naszego, puszczańskiego środowiska. Coraz częściej wspominał też o tzw. "nawiedzonych", o rozluźnianiu się dawnych braterskich więzi, "nie utrzymywaniu kontaktów" (z pewnych zaistniałych powodów), które tak wiele dla niego znaczyły.
Wtedy też poinformował mnie o odbytym w Rzeszowie (jeszcze w dniu 22 lutego 1997 roku) spotkaniu, na którym byli obecni instruktorzy z Rzeszowa (Drapieżny Szpak i Jasny Grom) oraz Krakowa (Chytry Jastrząb, Myszołów Spostrzegawczy, Pogodny Orlik i Wierny Kot). Otrzymali oni z rąk Chytrego Lisa pokaźne odpisy z Księgi Kręgu, wraz z Zapisami Totemowymi i opisem zwyczajów puszczańskich - czyli całą schedę Jego ogromnej pasji. Odniosłem wrażenie, że ten fakt uspokoił nieco hm. Adama, ale w następnych listach nie znalazłem potwierdzenia takiego stanu ducha. Nadal wyraźnymi były obawy, niespokojne przemyślenia, pełne smutku i wątpliwych nadziei.

W jednym z kolejnych listów pisał bardzo wzburzony:
"Puszczaństwo zostało wyrzucone i jest niszczone jak harcerstwo a jego historię pisze dziś każdy dla swych potrzeb! A Patriotyzm - Ojczyzna - Służba zostały zastąpione wygodnictwem i interesem osobistym!!!". Swe myśli kończył swoim, charakterystycznym, "ostrym" stylem wypowiedzi: "a na odstawianie "lipy" to już się nie będę patrzył i brał w tym udziału!"
To gorzkie słowa, choć zbyt zwięzłe by można było je właściwie skomentować i wyjaśnić. W każdym razie wspaniały, pogodny duch skautowy został w naszym Tacie-Nitce jakoś przygaszony.
z1

Moje odstąpienie od czynnej służby instruktorskiej, stan przy-należności do ZHR jako instruktora "w rezerwie" nie stwarzały już okazji do bliższych kontaktów z Tatą. Dopiero w bieżącym, 2003 roku - kiedy to powołaliśmy Zespół Historyczny i rozważaliśmy wstępne zarysy i możliwości jego działania, powróciło jako jedno z głównych, zagadnienie ocalenia pamięci o wielu starszych a bliskich nam Seniorach Harcerstwa. Z pełnym entuzjazmem (i jako pierwsze!) zaplanowaliśmy spotkanie z Chytrym Lisem w Rzeszowie. Miało być ono zrealizowane w drugiej połowie miesiąca września b.r. Niestety tragiczna wiadomość nadeszła wcześniej!
Kreśląc te słowa, czuję się dłużnikiem "puszczańskich przeżyć" lecz pozostaję przy nadziei na szlachetne i nie przekształcone na "miarę czasu" kontynuowanie pięknej idei puszczaństwa w dzisiejszym harcerstwie. W liście Krzysztofa Rząsy, syna - czytam znamienne, pełne troski i nadziei słowa skierowane do nas, którzy nadal szczycimy się prawem noszenia puszczańskich mian Totemowego Kręgu "Czarnego Dębu":
"Życie to ma do siebie, że człowiek dorasta, starzeje się a w końcu odchodzi zaś na jego miejsce winni pojawić się młodzi - jego następcy... przygotowani do pełnienia swej roli" . Czy znajdą się tacy? - to pytanie niestety retoryczne w moich ustach. Więc niech chociaż niniejsze wspomnienie pozostanie jako wyraz szacunku, żalu i "jedności myśli" ze Zmarłym, który kiedyś zgodził się zaszczycić Nas, "dziewiętnastaków" przyjęciem Honorowego Członkostwa naszych Lotniczych Szczepów 19 KDHL

Chytry Kot

z1

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
2,131,426 unikalne wizyty